Arabska zdrajczyni (recenzja)

„Arabska zdrajczyni” to kolejny tom „Orientalnej sagi”. Jest to piętnasta część, lecz jak zapewnia autorka Tanya Valko, można je czytać niezależnie od siebie.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki i przyznam, że na początku gubiłam się w zawiłościach fabuły i koligacjach rodzinnych. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem ta historia coraz bardziej przykuwała moją uwagę.

Akcja powieści rozgrywa się m.in: w Arabii Saudyjskiej, Jemenie i Izraelu. Bohaterkami są kobiety z rodu Goldmanów i klanu Salimich.

Najbardziej interesujący jest wątek Doroty, która zaczyna walkę o swoje zdrowie, a także Wardy, lekarki, która dopuściła się cudzołóstwa.

Obie kobiety połączył jeden mężczyzna.

Czy zdradę można wybaczyć, zapomnieć i szczerze się zaprzyjaźnić?

W książce poznajemy też losy Marysi Salimi, jej siostry Darii i Nadii Binladen.

Autorka dużo miejsca poświęciła na opisanie zwyczajów panujących na Bliskim Wschodzie oraz na prawach kobiet i zakazach, których muszą przestrzegać. Swoją niesubordynację mogą przypłacić zdrowiem lub życiem i są uzależnione od mężczyzn. Bardzo rzadko mogą podejmować samodzielne decyzje. Ich życie ogromnie różni się od naszego europejskiego.

„Arabska zdrajczyni” jest opowieścią o miłości, nienawiści, zdradzie, polityce, kulturze, religii i tradycji. Liczy ponad sześćset stron.

To zgrabne połączenie dobrego romansu, dramatu i thrillera. Myślę, że w kolejnej części autorka jeszcze bardziej skomplikuje losy swoich bohaterek i stworzy równie zajmującą fabułę.

A wy czytaliście, którąś część „Orientalnej sagi”? A może wszystkie?

Autor książki: Tanya Valko

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka